My na Facebooku ;)

niedziela, 30 sierpnia 2015

Pora uwierzyć w siebie..

W marcu usłyszałam od Ciebie, że jestem beznadziejna, że rozstyłam się po ciąży. mam kilka rozstępów i ,że już nikt mnie nie zechcę. Dla Ciebie byłam nic nie wartym 'wielorybem'. Może dalej tak uważasz?Uderzyło we mnie to tak mocno, że sama w to uwierzyłam. Przez kilka miesięcy patrzyłam na siebię przez pryzmat Twoich słów. Bo przecież zawsze Ci wierzyłam i ufałam... Więc dlaczego tym razem miałam nie wierzyć? Czułam się upokorzona i nic nie warta. Przestałam o siebie dbać.
Makijaż? Przez kilka miesięcy zapomniałam co to jest. Farba do włosów? Do czerwca chodziłam z odrostami na pół głowy. Waga sama spadała, nie musiałam nic robić. W ciąży przytyłam 27 kg, fakt dużo. Po porodzie spadło 18 kg. Dzisiaj waże 6 kg mniej niż przed ciążą. Przy takim maluchu waga sama leci w dół.
Ostatnia 'randka' pokazała mi , że jeszcze jestem kobietą. W miarę ładną kobietą. Włosy blond do ramion, figura niczego sobie. Przed ciążą miałam bardzo dziewczęcą figurę. Po porodzie jestem bardziej kobieca, trochę się zaokrągliłam w biodrach, pupie i myślę, że to dodaję mi uroku. Zaczęłam to wykorzystywać.  Niebieskie oczy, które zawsze tak uwielbiałeś.
Zaczęłam zauważać, że mężczyźni odwracają się na mój widok. Oczywiście nie wszyscy :D
Zaczęłam nawet odpisywać na wiadomości, kiedy ktoś do mnie napisze a nawet na zaczepki na fb. W końcu czemu nie? Skoro im się podobam to znaczy, że nie jest ze mną aż tak źle. 
Dzisiaj wybrałam się na wielkie zakupy, czas zmienić garderobę. Kilka sukienek, 2 pary jeansów, szpilki, balerinki. kilka bluzek. A przede wszystkim kosmetyki. Tak, tak czas zacząć się malować.
Jutro mam umówioną wizyte u kosmetyczki i fryzjera. I bardzo się z tego powodu cieszę.
Pora na to, żeby odzyskać wiarę w siebię. Pora na to żeby zamknąć za sobą pewien rozdział w swoim życiu. Rozdział, który sporo mnie nauczył, dał mi mocnego kopa w tyłek a przede wszystkim dzięki niemu mam mój malutki cud-mojego synka.
Pamiętam Twój wzrok na pogrzebie, patrzyłeś na mnie tak jakby z podziwem. Zdziwiłeś się , że zostawiłeś ; wieloryba' a zobaczyłeś rybkę?
Muszę być silna dla siebie i mojego synka. Myślę, że tak jest w końcu radzę sobie świetnie. Na nic nam nie brakuję, przez to, że dużo pracuję. Z opieką też daję sobie radę. Psychicznie jest różnie.. Ale nad nią najbardziej pracuję. Ale przecież nie jestem tylko mamą, jestem też młodą kobietą. Chcę ładnie wyglądać- sama dla siebie. Chcę też się jeszcze podobać. Chcę czuć się atrakcyjna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz