My na Facebooku ;)

sobota, 22 sierpnia 2015

Samotna Mama na randce.

15:00 Michaś u babci. Dzwoniła i mówiła, że jest grzeczny, cały czas uśmiechnięty a nawet ładnie wcina obiadki. Przy mnie by taki nie był, dzieci wyczuwają nastrój mamy. Mój jest kiepski. Dopijam kawę i idę do szafy. Szafa pełna ale i tak nie wiem co założyć. Przebieram sukienki, bluzki.
Nie ma nic co bym mogła założyć na taką okazję jak randka. Co się dziwić w końcu przez 5 lat nie chodziłam na takie spotkania. Do 20 mam jeszcze 5 godzin więc lecę szybko do galerii.
17:00, już strój gotowy. Bluzka i jeansy, stawiam na klasykę. Dostrzegam,że mam nawet fajną figurę. Przez porodem miałam figurę dziewczynki, teraz mam większe biodra, nawet piersi mi urosły, Wyglądam jak kobieta. Czemu wcześniej tego nie zauważyłam?
Nie mam ochoty iść na tą 'randkę'. Ale muszę wyjść z domu bo zwariuje. Poznaliśmy się przypadkiem, zaczepka na fb. Bardzo fajnie mi się z nim piszę. Rozmawiamy ze sobą już od miesiąca. Kilka razy proponował spotkanie ale konsekwętnie odmawiałam. Nie w głowię mi były takie spotkania. Myślę, że dalej nie są ale dlaczego mam nie dać mu szansy? Może okaże się fajnym facetem, godnym uwagi? Uważam, że lepiej spróbować niż później żałować, że się nie spróbowało.
Zbliża się godzina 0. Stresuję się, to dziwne bo przecież nic nie oczekuję od tego spotkania. A jednak się denerwuję.
22:00 dotarłam do domu. Zapomniałam jak wygląda randka. Zapomniałam, że jestem kobietą. Młodą kobietą i chyba w miarę atrakcyjną. Dzisiaj sobie o tym przypomniałam.
To Ty doprowadziłeś do tego, że popadłam w kompleksy. Ciągle się zastanawiałam dlaczego już mnie nie chcesz? Czy aż tak się zmieniłam po porodzie? Czy jestem tak beznadziejna, że postanowiłeś ode mnie odejść?
Teraz wiem, że nie jestem beznadziejna, że jeszcze komuś mogę się podobać. 
Chłopak, z którym się umówiłam okazał się bardzo sympatyczny. Gadało nam się super a jednak łapałam się na tym, że porównywałam go do M. Miał taki sam pieprzyk, podobny uśmiech.
Może to za wcześnie na takie spotkania? Dałam sobię szansę i nie żałuję.
Jakbyś się czuł widząc mnie z kimś innym? Co byś poczuł gdybyś wiedział, że już na Ciebie nie czekam? Co byś zrobił gdybym stworzyła Michałkowi rodzinę z kimś innym?
Mówiłeś, że nikt mnie nie zechcę dlatego, że mam dziecko i jestem beznadziejna. Zdziwiłbyś się gdybyś wiedział?
23;00 dostaję SMSa:
Dziękuję za spotkanie, Jesteś śliczną, sympatyczną i bardzo dojrzałą kobietą. Nie daj sobie wmówić,że jest inaczej. Ja jestem cierpliwy, będę czekał na Ciebie aż się do mnie przekonasz. Śpij słodko i ucałuj jutro Michałka.


Nie patrz w przeszłość, tam już byłeś i wszystko widziałeś. Idź naprzód, tam będzie ciekawiej.

1 komentarz: