My na Facebooku ;)

niedziela, 13 września 2015

Historia lubi się powtarzać..

   Sobota-  Wstaliśmy z Michasiem o 7. Dzień jak codzień. Szybka kawa, sucha bułka, dla Michasia mleczko.
O 10 zakupy, idziemy obkupić Michałka na jesień. Pierwszą jesień w Jego króciutkim życiu. Wszystko musi być wyjątkowe. Szukamy kurtki, bucików czapeczki. O 12 mamy już wszystko a nawet więcej niż zaplanowałam. Dla mnie pieniędzy już nie starczyło ale trudno, kurtkę i buty mam jeszcze z tamtego roku. Ważne żeby mój synek miał wszystko na co zasługuję.
  O 12 ktoś puka do drzwi. Jest sobota więc to nie listonosz a nikt inny nas nie odwiedza. Idę otworzyć drzwi i zamieram. Moja mama! Co za niespodzianka! Łzy stanęły mi w oczach. Boże jak ja kocham tą kobietę! Nie spodziewałam się jej dzisiaj. Mieszkamy daleko od siebie, mama dużo pracuję a jednak stoi tutaj, przyjechała po tym jak dzwoniłam i mówiłam, że jest mi źle, że chciałabym ją przytulić..
  Moja mama jest silną kobietą. Kiedy miałam 6 lat tata nas zostawił. Pamiętam ten dzień jakby był wczoraj. Jestem u koleżanki z bloku obok, bawimy się lalkami kiedy jej mama mówi że mam iść do domu bo moja mama dzwoniła. Wchodzę do kuchni i widzę jak mama trzyma moją 3 letnią wówczas siostrę na kolanach i płaczę. Kołyszę się w przód i w tył. Pytam co się stało, mama szybko wstaję i mnie przytula. 
'Nic takiego kochanie, weź siostrę do pokoju, pomasuj jej brzuszek bo ją bardzo boli'
  Wiedziałam,że coś jest nie tak, mama nigdy nie płakała. Siostra usnęła więc wróciłam do mamy ale ona nie chciała wtedy ze mną rozmawiać, ciągle płakała.
Wieczorem przyjechała babcia. Słyszałam jak mama jej opowiadała co się stało.
'Wyszedł rano do pracy, zostawił 20 złotych na zakupy. Dzwonił, powiedział,że nie wróci. Błagałam ale on już podjął decyzję. Mamo dlaczego? Co ja teraz zrobię? Nie mam pracy, nie mam pieniędzy'.
Każda matka w tym momencie przytuliłaby swoją córkę i powiedziała nie martw się córeczko, jakoś to będzie, damy radę.  Ale nie moja babcia..
Pamiętam jak krzyczała na mamę, że jest beznadziejna, że nawet mąż ją zostawił, że ma do Niego dzwonić i błagać żeby wrócił bo ona jej nie pomoże. Pamiętam jak było mi wtedy przykro. Zastanawiałam się dlaczego babcia jest taka niedobra a mama taka kochana?
Jak babcia poszła usiadłyśmy z mamą na parapecie w kuchni. Mama mnie przytuliła i kołysała. Patrzyłyśmy na parking z nadzieją, że tata do nas wróci. Nie wrócił tego dnia. Kolejnego też nie. I za tydzień i za miesiąc. Za 10 lat też nie. 
Teraz kiedy to piszę, płaczę. Myślałam,że to mnie już nie boli. Myliłam się
  Z tatą przez kilka lat nie było żadnego kontaktu. Nie odzywał się do nas, nie przyjeżdzał a my czekałyśmy, tęskniłyśmy. Wiedziałyśmy tylko,że ma nową rodzinę, nowego syna. Zastanawiałam się dlaczego go kocha a nas nie? Czy on jest od nas lepszy? Czy zrobiłyśmy coś co go zabolało i dlatego nas zostawił? Moja siostra przeżyła to znacznie gorzej ode mnie. Miała 3 latka a musiała chodzić na terapię.
Moja mama długo nie rozpaczała, szybko wzięła się w garść. Poszła do pracy na 2 etaty, zapisała się do szkoły.
 Tata odezwał się do nas gdy miałam 18 lat. Tak , odezwał się po 12 latach milczenia. Na początku nie chciałam się z nim spotkać, po jakimś czasie jednak ciekawość zwyciężyła. Chciałam wiedzieć dlaczego nas zostawił, dlaczego się nie odzywał.
Dzisiaj mamy dobry kontakt. Moja mama przyjaźni się z Jego żoną. Dziwne ale mówiłam,że moja mama to niezwykła kobieta. Tata wspiera mnie finansowo. Mieszka daleko więc rzadko się widujemy,.
Wybaczyłam ale nie zapomniałam. Nie zapomnę tego bólu jaki czułam, nie zapomnę łez mamy, nie zapomnę tego co przechodziła moja siostra. Nie zapomnę tego jak nas zawiódł.

  Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy samotne macierzyństwo to jakieś rodzinne fatum? 
Zawsze marzyłam o pełnej rodzinie, Chciałam mieć męża, chciałam żeby moje dziecko miało ojca. Pamiętam jak zazdrościłam koleżankom taty. Ja miałam go tylko przez 6 lat. Mój synek nie ma go w ogólę. Czy on też będzie czuł to samo co ja? Serce mnie boli jak o tym myślę. Nigdy nie chciałam takiego życia. A jednak ten koszmar się spełnia.
  Muszę być silna tak jak moja mama. Muszę być silna dla mojego synka. Muszę być silna dla samej siebie. Wizyta mamy mi bardzo pomogła. Wypłakałam się, wygadałam. Moja mama oczywiście na mnie nakrzyczała i przemówiła do rozsądku. Postawiła do pionu tak jak zawsze.
  Dziś mam nową nadzieję i nową siłę. Wiem, że może być gorzej dlatego nie mogę narzekać.
Mam zdrowego , najcudowniejszego syna, wspaniała mamę, mam gdzie mieszkać, za co jeść,w czym chodzić, mam zdrowie. Tak, jestem bogata!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz