My na Facebooku ;)

środa, 2 września 2015

Juz nie jestem w życiu niczego pewna.

Wracając rano ze sklepu spotkał nas straszny deszcz.  Michałek na szczęście miał folie przeciwdeszczowa ale ja zmoklam do suchej nitki.  Przydałaby się ta druga para rąk,  chociażby do zrobienia tych cholernych zakupów w tak cholerna pogodę!  Jestem wściekła ale cóż taka dola samotnej kobiety.  Pod blokiem spotykam dawna znajoma z klasy.  Opowiada jakie to ma super życie, męża, dwójkę dzieci, własne mieszkanie i firme. Nie zazdroszczę absolutnie,  nie jestem tego typu osoba ale jest mi troszkę smutno,  tez bym chciała mieć pełną rodzinę.  Niestety każdy jest kowalem swojego losu,  płacimy za swoje wybory.  Kiedy pyta co u mnie odpowiadam bardzo szczerze : a u mnie nic ciekawego,  rozstałam się z M także jestem samotna mama,  w wynajętym mieszkaniu a żeby nam starczyło to oprócz etatu musze sobie dorabiać w domu,  takie życie.  Widziałam jej uśmieszek,  jeszcze bardziej się zdenerwowalam. W dodatku dodała,  że ona sobie tego nie wyobraża, wolałabym się zabić niż zostać samotna matka,  tak zabić!  Stoję cała mokra, szczena mi opadła.  No co za dzień!  Grzecznie się żegnam i idę do domu.
Teraz  maleństwo śpi a ja pije kawę,  deszcz stuka o szyby,  telewizor leci w tle słucham ukrytej prawdy,  jakaś dziewczyna chce być aktorka.  Tez kiedyś chciałam ale nie wyszło. Po 2 latach przerwałam studia aktorskie.
 Siedzę i się zastanawiam dlaczego ludzie są tak wszystkiego pewni w życiu?  Bogaci są pewni,  że nigdy nie zostaną biedni a biedni, że nigdy nie będą bogaci?  Zdrowi ludzie nie myślą o tym,  że  mogą zachorować a ciężko chorzy tracą nadzieje na zdrowie? Dlaczego ludzie w związku są tak pewni drugiej osoby?  Ja też byłam, dałabym sobie rękę uciąć a teraz bym tej ręki nie miała.  To doświadczenie nauczyło mnie,  że mimo lat nie Znam do końca tej drugiej osoby,  dopiero doświadczenie życiowe,  różne sytuacje pokazują nam kto jaki jest.
Ja juz niczego w życiu nie jestem pewna,  żyję dniem dzisiejszym, tak naprawdę nikt z nas nie wie czy dożyje jutra,  czy nie spotka nas jakaś tragedia albo nie spadnie na nas wiadomość o ciężkiej chorobie. Moja znajoma jest pewna,  że zawsze będzie żyła jak w bajce bo inaczej wolałabym umrzeć.  Troszkę mnie to dobilo. Uważa,  że bycie samotna matka to jakaś straszna tragedia. Dla mnie bycie samotna mama to wyzwanie i ciężka praca.  Bycie sam na sam z dzieckiem 24h na dobę nie jest lekkie ale jestem z siebie dumna jak widzę,  że potrafię wszystko ogarnąć.  Czasami lepiej się ugryźć w język żeby nie wykrakac.


Przychodzi taki czas w życiu, kiedy niczego nie można być pewnym. To, co się wiedziało wcześniej, wydaje się błędne lub niezrozumiałe. To wszystko wali się, całe moje jestestwo, bycie, kruszy się, rozpada, i nie można pozbierać kawałków. Następnego dnia trzeba wstać z łóżka jako względna całość i funkcjonować, by nie odwieziono do psychiatryka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz