My na Facebooku ;)

poniedziałek, 5 października 2015

Doceńmy to jak wiele mamy..

  Gdyby ktoś 2 lata temu powiedział mi jak będzie dzisiaj wyglądać moje życie nie uwierzyłabym.
Miałam skończyć studia, znaleźć pracę w zawodzie, wyjść za M. Tak myślałam jeszcze 2 lata temu.
Gdzie jestem w tym momencie?
Mam fajną pracę, robię to co lubię ale nie to o czym marzyłam. Studia przerwałam i jak na razie nie ma szans na powrót ze względów finansowych. Studia zamieniłam na szkołę policealną.
Mieszkam w 2 pokojowym, ślicznym mieszkanku. Niestety tylko wynajmowanym. Nie wyszłam za M, co gorsza rozstaliśmy się. Co najważniejsze? Mam synka. Najwspanialszy prezent jaki mogłam dostać od życia. Czy o takim życiu marzyłam 2 lata temu? Oczywiście, że nie. Czy żałuję, że tak się życie potoczyło? Oczywiście, że nie!
  Zdarzają się gorsze chwilę to normalne. W końcu jesteśmy ludźmi i mamy uczucia. Nikt nie mówił, że zawsze będzie kolorowo. Ale czy nie ludzkim jest tęsknić? Czy nie ludzkim jest mieć chwilę zwątpienia? Chwilę załamania? Nie jesteśmy z kamienia i nie tak łatwo przekreślić kilka wspólnych lat. Nie jesteśmy zaprogramowani i nie mamy guziczka z napisem 'wyczyść'. Ważne jest to żeby się nie oszukiwać, nie tłumić w sobie emocji i raz na jakiś czas dać im upust. Najważniejsze jest to, żeby nie dać wygrać złym emocjom. One nigdy nie mogą nas zdominować.

  Czy jestem szczęśliwa? 

Tak, nawet bardzo. Mam gdzie spać i za co opłacić mieszkanie. Mam co jeść i za co zrobić zakupy.
Mam w co się ubrać chociaż nie na wszystko mogę sobie pozwolić. Wiem, że kiedyś przyjdzie taki dzień, że nie będę musiała sobie niczego odmawiać. Będę miała pełną lodówkę i pełną szafę. Będę miała 20 par butów tak jak na kobietę przystało.
 Mam moją rodzinę, która mimo wszystko zawsze będzie ze mną, zawsze stanie za mną murem. Mam rodzinę na którą zawsze mogę liczyć.
Mam zdrowie, co jest bardzo ważne, Niestety nie każdy może się tym zdrowiem cieszyć. Nie wiem czy kiedyś nie zachoruję, mam nadzieję, że nie ale cieszę się, że jak do tej pory choroba mnie dopadła.
 Co najważniejsze-mam mojego synka. Moje szczęście, mój sens życia. Gdyby nie Michaś nie wiem czy miałabym siłę co rano wstać z łóżka. Nie wiem czy kompletnie bym się nie rozsypała. Całe szczęście On jest, jest i zawsze będzie. Mój malutki cud, który kocha mnie bezwarunkowo.  Nie muszę się wysilać żeby być dla Niego najważniejszą osobą. Moje szczęście, które jednym uśmiechem sprawia, że wszystko co złe mija. Nie jestem nawet w stanie opisać jak bardzo Go kocham.

  Czy jestem zadowolona ze swojego życia?

Oczywiście, że tak! Mogło być inaczej, mogłeś być z nami i razem z nami pokonywać trudności, dzielić smutki i cieszyć się ogromnym szczęściem. Mogłeś ale wolałeś odejść. Pogodziłam się już z tym jakiś czas temu. Jest mi Ciebie bardzo żal. Jesteś biednym, samotnym człowieczkiem. Mogłeś mieć tak wiele, mogłeś mieć swoją własną rodzinę ale zrezygnowałeś z niej na własne życzenie. Kiedyś sobie przypomnisz,że masz syna, dla którego mogłeś być Bohaterem, dla którego mogłeś być autorytetem. Ogromnie się cieszę, że Michaś nie będzie brał sobie za wzór takiego człowieka jak Ty. Nie powinieneś być autorytetem dla nikogo. Kiedyś sobie przypomnisz, że gdzieś na świecie masz swoją rodzinę. Kobietę, która kochała Cię całym sercem, która wiele wybaczała i która mogła zrobić dla Ciebie wszystko. Synka o którym zapomniałeś. Cudownego chłopca, który nie zasługiwał na to co mu zrobiłeś. Kiedyś sobie o Nas przypomnisz ale wtedy już będzie za późno. My już na Ciebie nie czekamy. Dzisiaj jesteśmy szczęśliwi-bez Ciebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz