My na Facebooku ;)

czwartek, 21 stycznia 2016

Bycie samotną mamą to nie wstyd!

Coraz rzadziej rozpamiętuje to co było. Coraz rzadziej wracam myślami do M. Są dni, kiedy przez cały dzień o nim nie myślę, a są dni kiedy myśli o nim nie pozwalają mi spać. Coraz częściej jednak dostrzegam plusy samotnego, czy jak wolicie samodzielnego macierzyństwa. Na pewno znacie te pytanie:'Ale co się stało,że nie jesteście razem? Dlaczego? Zostawił Was? Dla dziecka lepiej by było gdyby miał oboje rodziców.' Oczywiście,że byłoby lepiej,ale tylko wtedy, gdyby ten ojciec był odpowiedzialnym człowiekiem, co więcej, gdyby ten ojciec chciałby być rodzicem! Wiele razy starsze Panie,czy to w parku, czy sąsiadki, litowały się nad Michasiem-'Biedne dziecko, przecież powinien brać przykład z ojca, przecież powinien być dla niego autorytetem'. Czasami na te słowa machnęłam ręka, czasami coś zdawkowo odpowiedziałam. Teraz już z tego żartuje. potrafię z tego żartować, bo ten największy ból już minął. Staram się rozmawiać z każdym, staram się słuchać rad, ale tylko tych dobrych i ważnych. Te,które mogą zaboleć już omijam. Czy bycie samotną matką jest łatwe? Oczywiście, że nie. jednak nie jesteśmy ani pierwsze ani ostatnie. Czy wiesz ile jest takich kobiet jak Ty? Ja też nie wiem, ale na pewno bardzo dużo. Jedne się z tym kryją, a są i takie, które są z tego dumne. Ja jestem tą drugą, a Ty? Grupa osób, które najbardziej potrafią mnie zdenerwować, to kobiety (koleżanki,znajome,sąsiadki) posiadające pełną rodzinę. Nie, nie denerwują mnie tym,że tą rodzinę posiadają, absolutnie. Nie jestem osobą zawistną czy zazdrosną. Denerwują mnie ich teksty,które bardzo często rzucają, przy jakiejkolwiek okazji. 'A jak Ty sobie biedna radzisz bez faceta, bo ja to nie wiem jakbym sobie bez Niego poradziła, chyba nie dałabym rady'. Oj, kochana dałabyś. A co byś miała zrobić? Rzucić się z mostu? Nie, nie to byś zrobiła. Wypłakałabyś swoje, spięła tyłek i zaczęłabyś działać. Tak jak każda z nas. Samotne macierzyństwo to nie koniec świata, to nie kara, to wyzwanie! Obcy mężczyźni też potrafią zranić. Często słyszę lub czytam przykre słowa. Mężczyźni często żyją stereotypami, mają jakiś swój obraz samotnej matki i patrzą na nas przez ten pryzmat, wrzucając nas do jednego worka. My samotne mamy nie możemy powiedzieć, że jest ciężko. Nie możemy płakać. Mamy się uśmiechać i znosić wszystko. Nic dziwnego, że tak wiele z nas się załamuje, tak wiele jest w depresji, a wiele z nas tłumi gniew i oburzenie na swoje dzieci. Nie mówię, że to dobre. Mówię, że rozumiem. Ja jestem tą osobą, która zarabia na nas pracując na dwa etaty, praktycznie nie sypiając. Ja jestem tą osobą,która przytula i całuję, gdy synek się przewróci. To ja jestem tą osobą, która płaczę razem z synkiem gdy boli go brzuszek. To ja jestem tą osobą, która utula Go do snu i kocha za oboje rodziców. To ja będę tą osobą,która będzie mu towarzyszyć w każdym najważniejszym dniu Jego życia. To ja będę tą osobą,która będzie chodziła na wywiadówki. Jestem samotną matką i wcale się tego nie wstydzę. To moje życie. Swoje potrzeby odłożyłam na półkę pt „później,” jednak chciałabym czasem mieć kogoś tak naprawdę. Silnego. Spokojnego. W jego dłoniach schować swoją głowę, niech zabierze ten strach o jutro. Niech jego miłość wypełni. Niech przysłoni ból codzienności. Niech będzie zdecydowany i popłaci te zaległe rachunki i pozwoli na chwile beztroski. Niech da wypłakać się w jego koszulę. Niech zabierze syna w góry. Niech utuli go do snu, niech nauczy grać w piłkę. Tak po prostu. Może we dwoje byłoby lżej. Ale nie teraz,jeszcze nie. Kiedyś...

3 komentarze:

  1. Witam przeczytałam wszystkie twoje wpisy,mój związek tez nie należy do łatwych jeszcze na odległość,mamy syna dla którego jestem wstanie poświęcić siebie tak siebie żeby On miał tatę,ale mój syn dorasta widzi że gdy dzwoni ja płacze ze gdy jesteśmy razem ostatnio są kłótnie i widzę że lepiej być osobno bo wtedy on jest szczęśliwy i spokojny

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy każdym wpisie płacze.
    Dajesz mi ogromną siłę,za 20 tc juz będę mieć swoją kruszynke i będziemy tylko we dwójkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak bym czytała o sobie... I w dodatku mój ec też jest M.eh..

    OdpowiedzUsuń