My na Facebooku ;)

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Czy mi wybaczysz?

Po południu zabrakło nam mleka. Mieliśmy dzisiaj nigdzie nie wychodzić, ale jednak sytuacja nas do tego zmusiła, Mokro, zimno, ponuro. Niestety nie mamy osoby, która wracając z pracy zrobi nam zakupy.
Będąc w sklepie dostałam smsa. Mimochodem spojrzałam na wyświetlacz, :Masz 1 nową wiadomość od M'. Serce prawie mi nie wyskoczyło. W pośpiechu spakowałam zakupy i popędziłam do domu.
Gdy malutki w końcu zasnął odczytałam wiadomość.
'Ciężko mi do Ciebie pisać, wiem jak bardzo Ciebie, Was skrzywdziłem. Leże w szpitalu, czekam na przeszczep nerki, na razie nie ma dawcy. Piszę bo właśnie tutaj zrozumiałem,że to Wy jesteście dla mnie całym światem, ta dziewczyna z która mnie widziałaś, to była zwykła przygoda, nic ważnego. Nie wiem co mi odbiło, jednak własnie zrozumiałem, że bez Was nie istnieje. Chciałbym tylko,żebyście mnie odwiedzili. Czy jesteś w stanie mi wybaczyć? Kocham Was'.
Łzy lecą mi ciurkiem, M własnie poruszył moje serce. Jeszcze kilka miesięcy temu skakałabym ze szczęścia dostając tego smsa, leciałabym do Niego na skrzydłach. Jeszcze kilka miesięcy temu..
A dzisiaj? Dzisiaj chce do Ciebie lecieć, lecieć z prędkością światła, a jednak nie lecę. Dlaczego?
Dlatego, że ból jest tak wielki, że nic go nie ukoi. Prosisz mnie o wybaczenie. Jednak, czy myślisz, że tak łatwo może mi to przyjść? Jak mam wybaczyć to, że zostawiłeś mnie z dnia na dzień zostawiając 50 zł? Jak mam Ci wybaczyć to, że przez rok nie interesowałeś się swoim synem? Jak mam wybaczyć to, że kiedy ja błagałam Cie o powrót do domu, Ty wyzywałeś mnie od wielorybów? Jak mam wybaczyć Ci to, że aż tak mnie zraniłeś? Jak wybaczyć to, że złamałeś mi serce? Ty, osoba którą kiedyś kochałam najmocniej na świecie, dla której byłam w stanie zrobić wszystko. Rok temu myślałam, że stworzymy prawdziwą rodzinę, taką o której zawsze marzyłam. Pamiętasz jak mówiłeś, że teraz będzie lepiej, bo będzie nas 3 a nie dwójka? Pamiętasz jak wybierałeś ciuszki takie same dla taty i synka? Pamiętasz jak razem chodziliśmy po sklepach i wybieraliśmy mebelki do pokoju Michasia? Pamiętasz jak płakałeś ze szczęścia, że Nas masz? Czy pamiętasz jak dwa lata temu, nad Naszym stawem mi się oświadczyłeś? Płakałeś wtedy ze szczęścia, ja też płakałam. Tak bardzo się kochaliśmy, tak bardzo sobie ufaliśmy i tak bardzo byliśmy szczęśliwi. Tak, ja to wszystko pamiętam i pewnie nigdy nie zapomnę. Nie chcę zapomnieć,bo to były jedne z najszczęśliwszych dni mojego życia.
Jednak pamiętam też te złe momenty, chwilę kiedy nie miałam co jeść, gdy musiałam wybierać czy kupić mleko dla Michasia czy chleb dla siebie. Wybór był oczywisty. Pamiętam gdy z głodu podjadałam suche mleko modyfikowane, bo gdy Ciebie prosiłam o 100 zł, powiedziałeś, że musisz kupić karnet na siłownie.Dzięki temu już nie jestem wielorybem, teraz możesz nazwać mnie kościotrupem. Pamiętam gdy wyłączyli nam światło, bo nie miałam za co opłacić rachunków. Na szczęście szybko stanęłam na nogi i już powoli wychodzimy na prostą.
   Jednak gdy pytasz mnie czy Ci wybaczę, myślę, że do końca nie potrafię tego zrobić. Nawet gdybym Ci wybaczyła, to nigdy bym nie zapomniała tego bólu jaki mi zadałeś, tych wszystkich łez, które przez Ciebie wylałam, tej tęsknoty,upokorzenia i uczucia bezradności. Kiedyś zrobiłabym dla Ciebie wszystko, dzisiaj już zmądrzałam, dzisiaj już rany się zagoiły. I chociaż nie jesteś mi obojętny i każdy Twój sms wywołuję we mnie skrajne emocje, to już nie podchodzę do nich aż tak emocjonalnie. Rok temu prosiłam Cię, żebyś przyjechał do szpitala, odwiedzić mnie, a przede wszystkim zobaczyć swojego syna. Dzisiaj Ty leżysz w szpitalu i prosisz o odwiedziny. Jeżeli ta cała karma istnieje, to właśnie do Ciebie wróciła. Dzisiaj Ty możesz poczuć to co ja czułam rok temu, leżąc na porodówce i patrząc na szczęśliwe rodziny. Z pewnością czujesz się bardzo samotny, Wiesz, ja też tak się czułam.. Różnimy się tym, że Ty jesteś samotny z wyboru, jesteś samotny na własne życzenie.

2 komentarze:

  1. Jeej.. Bylam w podobnej sytuacji. Z tym że ja zawsze miałam przy sobie rodzinę. Kochajaca rodzinę ktora nigdy mnie nie opuściła.
    Pamiętam wszystko. Dobre rzeczy i te zle. Jednak tych drugich bylo znacznie więcej. Pamiętam jak byłam w ciąży i musiałam chodizc od przystanku do szkoły kilometr bo on wolal wozic swoje koleżanki. Pamiętam jak mnie uderzył w twarz przy znajomych bo zabluźniłam. Pametam jak zabrał mnie na festyn gdy byłam w 9 mcu ciąży i jak popsul mi się but, musiałam boso iść po kamieniach a on nawet się nie obejrzał czy jestem. Pamiętam jak mnie wtedy wysadzil z samochodu bo sie pokłóciliśmy. Pamiętam jak byłam w szpitalu z guzem na piersi. Tak sie balam ze to nowotwór ale on miał to gdzies. Przez te 3 dni pieprzyl sie z inna. Pamiętam jak byłam w ciąży a on spotykam sie z inna w celach wiadomych... Jednak nie żałuję tej znajomości bo mam Antosia. Teraz mam juz męża i dwoje dzieci i jestem szczęśliwa. Czasem jest ciężko. Czasem sie klocimy. Jednak to jest zupełnie inny wymiar związku. Inne uczucie. Prawdziwe i dojrzale. Tobie życzę abyś odnalazła spokój w swoim zyciu. I poznala mężczyznę godnego Twoich uczuć. Takiego który zaakceptuje Ciebie taka jaka jest a Michasia pokocha jak własnego syna. Tak jak mój mąż pokochal Antosia. 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy żal staje się silniejszy od miłości,to nie jest to dobra miłość,nie na taką miłość czekałam i nie o taką modliłam się w dzieciństwie,boli rozczarowanie i bezsilność oj ona bardzo boli gdy kochasz a on mówi ze nic więcej nie dostaniesz bo na nic nie zasługujesz dobrego

    OdpowiedzUsuń