My na Facebooku ;)

wtorek, 12 stycznia 2016

Jestem samotną mamą.

  Rok temu przyszedł na świat mój synek. Był dzieckiem nieplanowanym ale bardzo chcianym. Na wieść o tym,że zostaniemy rodzicami cieszyliśmy się obydwoje. W rezultacie stało się tak, że zostałam sama z Michałkiem.
Jestem samotną mamą, pomimo tego,że ojciec Michasia żyje, jest cały i zdrowy. Nie, nie płaci alimentów. Nie, nie interesuje się synem. Nie, nie kupił mu prezentu na święta. 
W dzień urodzin Michasia z nadzieją spoglądałam w telefon. Każdy dzwonek do drzwi wywoływał szybsze bicie serca. Tak czekałam... Czekałam chociażby na głupiego sms-a. Czy się doczekałam? Nie,nie doczekałam się. Nie napisał, nie zadzwonił, nie przyszedł. Czy zapomniał? Najprawdopodobniej tak. Czy bolało? Bolało nawet bardzo.
 Jestem samotną mamą i bardzo często spotykam się z różnymi opiniami na mój temat. Niektórzy mi współczują, niektórzy podziwiają, a jeszcze inni obrażają.
Jak postrzegają ludzie samotne mamy?
Kobiety (mężatki lub będące w związku) widzą w niej zagrożenie. Samotna z pewnością chce zwabić ich mężczyznę w swoje sidła, rozbić małżeństwo, zniszczyć rodzinę. Wystarczy, że samotna tylko o coś zapyta zajętego faceta a jego kobieta w myślach wydrapuje jej oczy. 
Mężczyźni z kolei boją się samotnych matek. Najpierw omotają takiego dobrodusznego pana, potem będą wykorzystywać finansowo. Nikt nie chce utrzymywać nie swoich pociech, z jakiej racji.
W przypadku, kiedy kobieta poznaje odpowiedzialnego mężczyznę, który jest w stanie się zaopiekować jej rodziną- jego rodzice są przekonani, że chce od ich synusia tylko kasę zabrać i usilnie, tłumaczą mu to, aż zrozumie.
Byli partnerzy/ mężowie twierdzą, że ich ex partnerki nie mogą się z nikim związać, bo przecież mają dzieci. Tylko faceci powinni na nowo być w związku.
Sąsiedzi widzą, że dzieci głodne nie chodzą a co więcej, są dobrze ubrane; toteż twierdzą, że samotnym matkom się nieźle powodzi.
Inne matki są najgorsze. Mówię Wam, zwłaszcza te samotne. Zawsze będą miały gorzej niż ty. Nieważne, że mają już nowego partnera i dwie pensje. Mają gorzej i  nawet z nimi nie dyskutuj.

Czy samotna mama ma jakieś marzenia? Tak, ja mam. 
Przede wszystkim zdrowie, bo bez Niego nie ma nic. Nie ma dla matki nic gorszego, niż choroba ukochanego dziecka. Mam nadzieję i modlę się o to codziennie,aby nigdy nie musieć tego doświadczyć.
Modlę się o to,żebym i ja nigdy nie zachorowała na żadną poważną chorobę. Nie chcę nawet myśleć co by się stało z Michasiem gdyby mnie zabrakło. Przecież on ma tylko mnie. Muszę być zdrowa, dla Niego.
Marzę o tym,żeby nasza sytuacja finansowa zawsze była stabilna. Żebyśmy nigdy nie musieli zaznać biedy, żebym nigdy nie musiała się martwić o to czy będę miała za co zrobić Michałkowi obiad, czy kupić nowe buty. 
Własny dom. To moje ogromne marzenie. Chciałabym żebyśmy kiedyś mieli swój własny kąt. Swoje miejsce n ziemi, swój własny raj. Mam nadzieję,że kiedyś to marzenie się spełni.
Rodzina, ja, Michaś i jeszcze jedna osoba do kompletu. Ktoś kto pokocha i mnie i Michasia. Ktoś kto dla mnie będzie oparciem i oazą bezpieczeństwa a dla Michasia autorytetem, przyjacielem i tatą.

Jestem samotną matką. Kim dokładnie jestem? Jestem bohaterką. Bohaterką dnia codziennego, bohaterką mojego dziecka. Kim jeszcze jestem? Jestem kobietą. Kobietą silną i niezależną. Kobietą, która może liczyć tylko na siebie. Wiem, co to znaczy ból tak ogromny,że aż niewyobrażalny. Wiem, co to znaczy nadzieja i tęsknota. Wiem też czym jest zawód na osobie, której kiedyś oddaliśmy całe serce. Samotne wychowywanie dziecka to podwójny trud, podwójna odpowiedzialność,podwójne zmęczenie i ogromna walka o byt swój i swojego dziecka. Pomimo tego,że na widok pełnej rodziny, nie rzadko mam łzy w oczach, to samotne macierzyństwo jest również podwójną radością. Dziecko wynagradza nam wszystkie trudy i niepowodzenia. Ten jeden uśmiech wystarczy by dać nam ogromnego kopa do działania. I chociaż wydaję się to niemożliwe, to kocham tego malutkiego człowieczka z dnia na dzień coraz bardziej. 

3 komentarze:

  1. Jesteś ogromną siłą dla wielu nas,samotnych mam. Dobrze jest wiedzieć,że jest ktoś,kto'rozumie. Dużo zdrówka i siły dla Was!:) aisza-o-milosci. Blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam te same priorytety, te same marzenia tyle, że ojciec mojego syna ma z nim kontakt ale to i tak nie to samo co pełna na codzień rodzina. Też marzę aby znów pokochać i być kochaną, szanowaną bo tego nie zaznałam. Marzę aby zacząć nowe życie, zerwać z przeszłością raz na zawsze i zapewnić memu synowi w miarę godne życie, byt itp... Sama się wychowywałam w biedzie i nie chcę aby mój syn przeszedł to samo ze strony rówieśników co ja kiedyś, wystarczy że ja będąc dorosłą samotną mamą widzę chore spojrzenia innych ludzi " chłopa nie umiała znaleźć, była rozwiązła na pewno i wpadła i czasem gorsze". Ale póki co..... szara rzeczywistość. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem mamą w związku małżeńskim, ale nie postrzegam mamy samotnej jako rywalki, która chce zabrać mi męża ;)

    OdpowiedzUsuń