My na Facebooku ;)

czwartek, 7 stycznia 2016

Synku, masz już rok!

Pamiętam jak się urodziłeś i nie płakałes, pamiętam jak krzyczałam co się dzieje z moim dzieckiem, dlaczego nie płacze? Pamiętam ten moment gdy w końcu usłyszałam ten cichutki płacz. Był dla mnie jak najpiękniejsza muzyka a te kilka minut, kiedy na niego czekałam, były najdłuższymi minutami w moim życiu. Pamiętam jak przytuliłam Ciebie po raz pierwszy. Poczułam, że już nic się nie liczy prócz Ciebie. Poczułam tak ogromną miłość i radość z tego, że tu jesteś, jesteś przy mnie. Pamiętam pierwsze dni po powrocie ze szpitala. Było ciężko, nie wiedziałam co mam robić, wszystko było takie pierwsze, nowe. Wieczorami ciągle płakałes a ja nie wiedziałam jak jeszcze mogę Ci pomóc, kiedy wszystkie metody zawodzily. Wtedy płakałam razem z Tobą, z bezsilności i z bezradności. Nie byłam zła na Ciebie, za to, że płaczesz. Byłam zła na siebie, za to, że nie mogę Ci pomóc.
Teraz juz jesteś starszy, znacznie więcej rozumiesz. Uwielbiam gdy się do mnie przytulasz, gdy dajesz mi buziaki lub kładziesz główkę na moje nogi. Uwielbiam gdy się Śmiejesz, tanczysz, śpiewasz. Uwielbiam nawet gdy krzyczysz, bo ja całego Ciebie uwielbiam. Jesteś moją gwiazdką, moją Iskierka, która swoją obecnością sprawia, że chce się żyć. Dla Ciebie chce być najlepsza, chce się zmieniać każdego dnia.  Chce być silna, nie chce byś juz nigdy więcej musiał patrzeć na moje łzy. Często się zastanawiam czy jestem wystarczająco dobra mamą, czy może zasługujesz na kogoś lepszego. Czasami tracę cierpliwość i podnoszę głos mimo, że kiedyś obiecałam sobie, że nigdy nie pozwolę wyprowadzić się z równowagi. Zawsze wtedy płacze i się zadreczam, jak mogłam do tego dopuścić, przecież jestem dorosła, nie powinnam się denerwować. Wiem, że Ty nie robisz mi tego na złość, Ty po prostu jeszcze nie wiesz co jest dobre a co złe. Każdego dnia próbuje Ci to tłumaczyć, cierpliwie i spokojnie. Staram się być dla Ciebie najlepsza mamą jaką tylko potrafię być. Wiem, że mnie kochasz, widzę to każdego dnia w Twoim spojrzeniu, w czynach. Jesteś najwspanialszym synkiem, jakiego mogłam sobie wymarzyć. Mimo, że jesteśmy tylko we dwoje to staram się zapewnić Ci wszystko na co tylko zasługujesz. Nigdy nie będę dla Ciebie ojcem ale kocham Cię też za Niego. Mam nadzieje, ze nigdy nie odczujesz jego braku. Przepraszam Cię za to, że wybrałam na Twojego ojca kogoś tak Nieodpowiedzialnego. Ale synku, nie mogłam tego przewidzieć. Przepraszam Cię za wszystkie łzy, które wylalam przez tego człowieka. Przepraszam Cię za to, że musiałeś na to patrzeć. Obiecuje, że teraz to się zmieni. Będziesz zawsze patrzył na mnie uśmiechnięta.
Rok temu, o godzinie 14 dostałam najcudowniejszy prezent od życia. Dar w postaci czystej, bezwarunkowej i największej miłości. Dar w postaci malutkiego, czerwonego i pięknego czlowieczka. Dziękuję Ci synku za to, że jesteś. To dzięki Tobie mam siłę wstać rano z łóżka. To dzięki Tobie chce mi się walczyć o lepsze jutro. To dzięki Tobie mam siłę do życia. To Ty sprawiasz, że jestem najszczesliwszą kobieta na ziemi. To dzięki Tobie zapominam o wszystkim co złe i doceniam wszystko to, czego kiedyś nie docenialam. To dzięki Tobie stałam się lepszym człowiekiem. To dzięki Tobie moje serce nie zamarzlo, a wręcz przeciwnie rozpalilo się do granic możliwości. Synku, może nie jestem idealna, czasami też popełniam błędy, ale pamiętaj, że staram się najlepiej jak tylko mogę. I pamiętaj, że kocham Cię najmocniej na świecie. To Ty pokazałeś mi jak mocno można kochać drugiego człowieka. To Ty pokazałeś mi jak wielką siłę ma miłość matki do dziecka. Za to wszystko dzisiaj Ci dziękuję. I za wszystko dzisiaj Cię przepraszam. 100 lat mój Skarbie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz