My na Facebooku ;)

czwartek, 4 lutego 2016

Mój synku, tak szybko rośniesz!

 Czasy, w których żyjemy charakteryzują się tym, że wszystko dzieję się za szybko. Za szybko uprawiamy sex, za szybko sięgamy po pierwszego papierosa, a zaraz później po pierwsze piwo. Za szybko idziemy na imprezę upijając się przy tym do nieprzytomności. Za szybko jeździmy samochodem. Za szybko ufamy, za szybko się poddajemy i za szybko umieramy. Ja jestem na etapie, gdy patrzę, jak moje dziecko szybko rośnie. Za szybko. 
Jeszcze niedawno nosiłam ogromny brzuch, odliczałam dni do porodu, nie mogłam się doczekać, aż w końcu Cie zobaczę i przytulę. Pózniej się urodziłeś. Byłeś taki malutki i bezbronny. Byłeś cudowny, grzeczny, pozwalałeś mi spać w nocy. Budziłeś się jak w zegarku co 3 godziny na mleko, a ja wpatrywałam się w Ciebie godzinami, w mój siódmy cud świata. Było kołysanie, bujanie, śpiewanie. Nie schodziłeś z moich rąk. Nie obejrzałam się, a te czasy już minęły. Jak szybko zleciał ten rok..
Teraz chodzisz już sam, wszędzie jest Ciebie pełno. Dzień mija mi na bieganiu za Tobą i pilnowaniu, żebyś kabli nie gryzł, szafek nie psuł, niczego nie popsuł i nie rozsypał. Mój mały prywatny urwis. Teraz już nie chcesz tak jak kiedyś, żebym nosiła Ciebie na rękach, wolisz wszystko sam robić na swoich nóżkach.
 Synku, dlaczego tak szybko rośniesz? Nie nadążam się nacieszyć każdym dniem, każdą chwilą z Tobą. Chciałabym, żeby czas zatrzymał się w miejscu.
  Nie obejrzymy się, a pójdziesz do przedszkola, później do szkoły, aż w końcu przyprowadzisz do domu dziewczynę i wyjedziesz na studia.Czas nie ma dla nas litości, ma swoje własne tempo.
Chciałabym nauczyć Cię tego, żebyś w przyszłości znał swoją wartość. Żebyś rozwijał w sobie wszystkie pasję. Chciałabym, żebyś innych ludzi traktował z należytym szacunkiem. Żebyś nigdy nie zostawił potrzebującego w potrzebie, tylko podał im dłoń. Chciałabym nauczyć Cię tego, że wszystkich ludzi, bez względu na pochodzenie, poglądy czy religię powinniśmy traktować równo, nie dzieląc na lepszych i gorszych. Kochany, chcę żebyś był pewnym siebie mężczyzną, ale jednocześnie nie wywyższał się ponad innych ludzi. Chcę nauczyć Cię szacunku do kobiet, żebyś w przyszłości żadnej kobiecie nie zlamał serca. Żebyś był takim mężem i ojcem, jakiego Twojej żonie będą zazdrościć koleżanki. Żebyś znał i doceniał wartość rodziny, żeby ona zawsze była dla Ciebie na pierwszym miejscu. Chciałabym byś był przeciwieństwem swojego ojca..
Będę wpajać Ci wszystkie wartości, które moja mama również mi wpajała. Nie będę Cię karcić, mam nadzieję, że nie będę krzyczeć. Mogę obiecać Ci, że będę się starała rozmawiać z Tobą tak długo, aż przegadamy cały problem i obydwojgu nam zrobi się lżej na sercu. Chciałabym być dla Ciebie nie tylko mamą, ale również przyjaciółką.
Synku, wiem, że nie zawsze między nami będzie kolorowo. Zapewne przeżyję Twój bunt i różnego rodzaju wybryki. Jednak chcę, żebyś nigdy nie zatracił siebie, żebyś pamiętał kim jesteś i jak wiele jesteś wart. Chcę, żebyś zawsze, w każdej sytuacji znał swoją wartość.  Chcę być dumna z Ciebie, dumna z tego, jak dobrym człowiekiem będziesz. Będę się starała wychować Ciebie najlepiej jak tylko potrafię. A gdy będziesz już dorosły, mam nadzieję, że wystawiając mi świadectwo z macierzyństwa, będziesz sprawiedliwy i przymkniesz oko na niektóre moje 'wybryki', bo wiem, że na pewno takie będą. Nikt nie jest idealny, jednak ja się staram być dla Ciebie najlepszą mamą jaką tylko potrafię. mam nadzieję, że za kilkadziesiąt lat, przyjeżdżając do mnie, będziemy rozmawiać ze sobą do rana. Położysz mi głowę na nogach i będziesz opowiadał o wszystkim co się u Ciebie wydarzyło. Mam nadzieję, że zawsze będziesz mi ufał,
 Kochany synku, dla mnie nie musisz być najlepszym uczniem w szkole, czy najprzystojniejszym chłopakiem w mieście. Nie musisz być najlepszym pracownikiem z milionami talentów. Bądź sobą, zawsze i wszędzie. Bo tylko będąc sobą, będziesz prawdziwie dobrym człowiekiem. I kochaj mnie zawsze, tak jak ja kocham Ciebie.

6 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm, nie widzę tu żadnego podobieństwa. Może mi Pani wskazać fragment, w którym widać to niepokojące podobieństwo? Cz

      Usuń
    2. Forma tekstu i jego wydźwięk. I fakt, ze pojawił się w odstępie zaledwie paru dni. Nie trzeba być sherlockiem żeby dostrzec "inspiracje" ;) (może gdyby tylko mi się nasunęło podobieństwo, można by to zwalić na przypadek - ale skoro trzy osoby podeslaly mi go - nie uwierzę w przypadek).

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Przepraszam, ale muszę zapytać, Ty tak serio? Ze powstał po kilku dniach od Twojego? Błagam.. Ja Twojego bloga w życiu na oczy nie widziałam, nawet o nim nie słyszałam, mało znany. A co do formy tekstu, przeczytaj może jeszcze raz, skoro to jest dla Ciebie podobne. Pozdrawiam. I tak na przyszłość, znajdź inny sposób na szukanie fanów :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń