My na Facebooku ;)

środa, 22 czerwca 2016

Nasze dziecko - Nasz Skarb!

  Ostatnio trafiłam na forum kobiet, które pisały, że nie kochają swoich dzieci. Czytając ich wypowiedzi odczuwałam wiele emocji. Od złości po współczucie. Bo jak można nie kochać własnego dziecka?
  Mój syn jest dla mnie całym światem. Sama świadomość tego, że jestem dla niego najważniejszą osobą w życiu, że to na mnie się wzoruję i,że ode mnie wszystkiego się uczy jest wspaniała. Uwielbiam to,że to ode mnie zależy co dzisiaj założy, gdzie pójdziemy na spacer i co zjemy na kolację. Takie przyziemne sprawy, ale ja to naprawdę kocham! Chociaż czasami puszczają mi nerwy i zdarzy mi się krzyknąć na Michasia (oj tak,zdarzy mi się, cóż ze mnie za matka..) , a Michaś czasami zbyt często płacze, wyje i marudzi, to myślę, że fajny z nas duet. Lubię ten czas kiedy siadamy razem i układamy klocki czy razem rysujemy. Uczymy się kształtów, kolorów, a Michaś patrzy tymi swoimi niebieskimi oczami, taki zafascynowany i zapatrzony we mnie jak w obrazek. Uwielbiam ten moment gdy przychodzi do mnie, tak po prostu sam z siebie i daje mi buziaka. Uwielbiam jego MA-MA. Uwielbiam nawet jak mnie budzi z tym swoim rozbrajającym uśmiechem na twarzy. 
Jeszcze 3 lata temu nie myślałam o dziecku. Ba, ja nawet go nie chciałam! Nie widziałam dziecka w moich planach, a siebie w roli matki. Ale cóż stało się. I wiecie co? Odkąd się dowiedziałam o ciąży, ani razu nie żałowałam ! Bardzo szybko przyjęłam to do wiadomości i zaczęłam się cieszyć życiem, które jest we mnie. Plany bardzo szybko zmieniłam tak, aby to Michaś był w nich na pierwszym miejscu.
   Dlatego tak ciężko jest mi zrozumieć matki, które nie kochają swoich dzieci. Które je krzywdzą, które je oddają. Staram się postawić w ich sytuacji, ale jakoś nie potrafię. Bo jak sobie wyobrazić to ,że nie kochasz swojego dziecka, kiedy kochasz je ponad życie? Do większości z nas miłość do dziecka przychodzi tak naturalnie i tak szybko. A do innych nie przychodzi w ogóle. Większość z nas zastanawia się jak to możliwe, ja również. Ale jedno wiem, bardzo współczuję tym kobietom, bo jakże straszna musi być świadomość tego, że nie potrafisz pokochać własnego dziecka, własnego serca..
   Teraz odwrócę sytuację. Mężczyzna, partner, ojciec. Para żyła ze sobą x lat. Dziecko kocha swojego tatę bezgranicznie. Przychodzi zawód miłosny, rozstanie. Ojciec stara się przyjeżdzać do dziecka tak często jak może. Z czasem przyjeżdża coraz rzadziej, aż w końcu całkowicie przestaję przyjeżdżać. Czy mężczyźnie tak łatwo jest zapomnieć o dziecku? Czy tak łatwo jest przestać kochać własne dziecko? A co z mężczyznami, którzy nawet nie chcieli poznać własnego syna/córki?

  Kochajmy nasze dzieci, bo to największe skarby jakie w życiu mamy. Żaden mężczyzna, żadne pieniądzę, żadni znajomi, żadne podróże, NIKT ani NIC nie zastąpi nam miłości do dziecka i miłości dziecka. Spójrz teraz na swoje dziecko jak słodko śpi i zastanów się kim byś była teraz bez swojego słodkiego brzdąca? I jak można nie kochać kogoś, kto powinien być dla nas całym światem ? A są osoby, tak samo mężczyźni jak i kobiety,którzy swoich dzieci nie kochają , tak po prostu, Te malutkie rączki, te słodkie oczka tak bardzo nas potrzebują. Naszej miłości, bliskości i zrozumienia. Czasami warto odłożyć telefon na cały dzień w kąt i poświęcić cały dzień tylko i wyłącznie dziecku. Bo ten czas, który teraz upływa już nigdy nie wróci. Niedługo te malutkie rączki przestaną już nas tak potrzebować, a my zatęsknimy za tymi czasami, gdy było słychać cały czas MA-MA.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz