My na Facebooku ;)

poniedziałek, 21 listopada 2016

Prośba o pomoc

Witam Drogie Mamy chciałabym wam przedstawić moją historie i prosić o rady

W wieku 18 lat zaszłam w ciąże gdy się o niej dowiedziałam to był koniec maja 2015. Ojciec mojego dziecka zdradził mnie w czerwcu, lipcu i w sierpniu również. W sierpniu 2015 r się rozstaliśmy i zostałam ze wszystkim sama. Cały czas dostawałam wiadomości z najgorszymi wyzwiskami i treścią że będzie robił badania bo to nie jego dziecko. Przestał pisać w grudniu 2015 r. Moja córeczka Zosia przyszła na świat 10 lutego 2016 roku i akurat wtedy on napisał jak się czuje jak napisałam że mała jest nas świecie wysłał mi 700 zł, przyjechał po dwóch dniach do szpitala - myślałam że córka zacznie go interesować, owszem interesował się ale tylko kilka dni. Później nie odzywał się przez 5 miesięcy i kazał tylko oddać te pieniądze i napisał że są dla niego ważniejsze niż dziecko. Gdy wrócił po 5 miesiącach do miasta w którym mieszkam zaczął znowu się interesować dzieckiem. Dał mi dwa razy po 100 zł na dziecko i mu je pokazywałam lecz znowu zaczęły się wyzwiska i SMS "Modliłem się żebyś zdechła przy porodzie, ale widocznie za mało" "Oglądaj się za siebie jak idziesz" "Jestem w stanie nawet Cie udusić żeby Ci zabrać małą" i wiele różnych. Tak dla jasności nie ma go wpisanego w akt urodzenia wszędzie w papierach jestem tylko Ja. Mam teraz chłopaka z którym jestem szczęśliwa, poznałam go będąc jeszcze w ciąży i wychowuje moją córkę jak swoje dziecko, ale mój były teraz mi grozi że zrobi wszystko żebym straciła bliską osobę i nie była szczęśliwa. Mówi że przyjdzie do nas do domu i mu pokaże jakieś wiadomości co ja o niczym z nim nie pisałam tylko jak pytał o dziecko. Ostatnio znowu zaczęły się wiadomości o treści wyzwisk i pisania że szkoda że nie zdechłam przy porodzie i że porwie mi dziecko. A co gorsze, napisał pozew do sądu o uznanie ojcostwa i widzenia z dzieckiem. Przez niego wykończam się psychicznie. Drogie Mamusie, co radzicie? 

Ania, l. 18, mama Zosi 

3 komentarze:

  1. Droga Aniu, biegnij na policje złożyc zawiadomienie o przestepstwie w sprawie grozb karalnych - zloz wniosek o zakaz zblizania sie, wtedy z mala tez nie bedzie mogl sie zobaczyc, bo jest niemowlakiem i ma byc przy mamie. Zloz pozew o alimenty koniecznie i trzymaj sie kochana nie saj sie tyranowi. Badz twarda!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, szybciutko ale to bardzo szybciutko idz na policje i do prokuratury, nie daj się tyranowi, pokaż mu że się go nie boisz. Jesteś matką i jesteś silna.

    OdpowiedzUsuń
  3. I nie kasuj smsów i wszelkich dowodów na to, że on Ci groził/grozi. To czyn karalny. Biegnij szybko na policję, dobrze dziewczyny Ci radzą.

    OdpowiedzUsuń